Strona Główna ˇ Forum ˇ Artykuły ˇ Download ˇ Linki ˇ Kategorie NewsówPoniedziałek, Grudzień 11, 2017
Nawigacja
Strona Główna
O Nowem
Historia Nowego
Galeria
Forum
Artykuły
Download
Linki
Kategorie Newsów
Szukaj
O nas
Kontakt
Regulamin
Nasze strony na Picasa
Bogusia
Rysiu
Mariusz
Jurek
Andrzej
Stasiu
Agnieszka
Darek
Iwona
Janek
Roman
Elżbieta
Błażej
Asia
Iwona2
Piotr
Wiktoria
Wojtek
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 105
Nieaktywowany Użytkownik: 444
Najnowszy Użytkownik: kasio
Na Forum
Najnowsze Tematy
Sprzedam mieszkanie ...
Na wirażu histori -...
Życzenia dla Błażeja
Odkryj swój talent d...
Darmowe książki o fo...
Najciekawsze Tematy
Śmieszne obrazki,... [124]
Prasowe wiadomośc... [64]
Co myślicie o pra... [63]
Na wirażu histor... [50]
Z czego śmieją si... [43]
O Nowem
nowe od str wisly
Nowe, to małe miasteczko na Kociewiu, położone malowniczo na wysokiej, nadwiślańskiej skarpie. U jej podnóża uchodzi do Wisły niewielka rzeka Mątawa. Od strony rzek, zachwyca widok miasteczka z charakterystycznymi wieżami średniowiecznych kościołów i wieży wodnej oraz fragmentem pokrzyżackiego zamku. Natomiast ze wzgórza, rozpościera się przepiękny widok na Dolinę Dolnej Wisły, a w oddali, na horyzoncie, widoczne są miasta Kwidzyn i Grudziądz. Tereny wokół Nowego zostały bogato ukształtowane przez lodowiec, który pozostawił po sobie m. in. liczne jeziora, wzgórza i wąwozy. Nowe leży w otoczeniu lasów, na pograniczu Borów Tucholskich. Jest doskonałym miejscem dla miłośników fotografii przyrodniczo-krajobrazowej oraz dla tych wszystkich, którzy lubią przebywać na łonie natury.

Człowiek upodobał sobie to miejsce już w czasach neolitu, na co duży wpływ miało położenie nad rzeką. Z kolei wzgórze, w późniejszym okresie, okazało się doskonałym miejscem do budowy trudnego do zdobycia grodu. Gród taki powstał prawdopodobnie już przed rokiem tysięcznym naszej ery.

Pierwsza, wiarygodna wzmianka o Nowem pochodzi z 1266 roku, z kroniki niemieckiego zakonnika , który opisuje zwycięską walkę księcia gdańsko-pomorskiego nad rzeczną flotą krzyżacką stacjonującą przy grodzie. W średniowieczu gród ten nosił łacińską nazwę Novo Castro, co po polsku znaczy- Nowy Gród. W okresie pomorskim miasto otaczała od południa i zachodu drewniano-ziemna palisada. Gród uległ zniszczeniu po krwawej walce Krzyżaków z załogą polską, podczas której zakon zdobył zamek. Odbudowany gród, otrzymał w 1350 roku prawa miejskie. Krzyżacy wybudowali, prawdopodobnie na fundamentach dawniejszych obwarowań miejskich, nowe, w pełni zamknięte i wzmocnione basztami mury obronne. Od strony Wisły miasto chroniła dodatkowo wysoka skarpa, a z pozostałych stron, szeroka fosa.

wisłaW pierwszych wiekach naszej ery przez Nowe przebiegał Szlak Bursztynowy, który przyczynił się do rozwoju tych terenów. Przez Nowe przebiegał szlak królewski , a nad Wisłą znajdował się port, który przez wieki odgrywał bardzo ważną rolę komunikacyjno-handlową. Miasto bogaciło się na handlu wiślanym. Do wojen szwedzkich było dużym ośrodkiem handlowym. Słynęło wtedy z handlu drewnem, zbożem, z tkactwa, produkcji piwa oraz budowy łodzi.
W połowie XV wieku miasto przystąpiło do Związku Pruskiego. Jeszcze na krótko trafiło w ręce Krzyżaków, ale w 1465 Nowe zostało zdobyte i włączone w granice Polski, stając się siedzibą starostów niegrodowych.
W XVI wieku na ziemiach nowskich zaczęli osiadać się menonici holenderscy. Holendrzy wykorzystując swoje wielowiekowe doświadczenie gospodarowania na terenach podmokłych, zajęli się melioracją i zagospodarowywaniem terenów nadwiślańskich.
brama do miastaWiek XVII przyniósł miastu zagładę. Podczas wojen szwedzkich, zostało ograbione, spalone, a mieszkańcy wymordowani. Miasto kilkakrotnie nawiedzały zarazy, które dziesiątkowały ludzi.
XVIII wiek, I rozbiór Polski, Nowe przeszło pod panowanie Prus. Ludność była germanizowana przez zaborcę. Podczas wojen napoleońskich Nowe ponownie znacznie ucierpiało.
W XIX wieku, miasto zaczęło nabierać znaczenia miasta administracyjnego, nastawał ponowny ekonomiczny rozwój. Sprzyjało temu położenie miasta przy głównych drogach handlowych, zarówno lądowych jak i wodnej oraz niewielka odległość od portowego miasta. Rozwój ten spowolniła budowa kolei, która ominęła Nowe.
Po 148 latach pod zaborami, w lutym, 1920 roku, została odzyskana niepodległość. W okresie międzywojennym, Nowe rozwijało się turystycznie i gospodarczo.targi Stało się ważnym i największym na Pomorzu , ośrodkiem w przemyśle meblowym. W najlepszym okresie istniało tu ok. 100 zakładów i fabryk mebli. Największym rynkiem zbytu był Gdańsk. Przed wybuchem II wojny światowej , dwukrotnie odbyły się tu targi meblowe. O ich powodzeniu świadczy fakt, że w ciągu kilku dni, odwiedziło je 16 tys. zwiedzających z kraju i z zagranicy, a prawie wszyscy wystawcy zawarli transakcje na dostawę mebli. Ostatnie targi odbyły się kilka tygodni przed wybuchem wojny. Wojna zatrzymała dalszy rozwój miasta, zniszczyła je w 40 % i pochłonęła wielu ludzi. Większość zniszczonych wtedy budynków nigdy nie zostało odbudowanych, a cegły z nich zostały przeznaczone na odbudowę stolicy.
Po wojnie miasto zaczęło się rozbudowywać, powstawały liczne zakłady pracy, każdy bez problemu znalazł na miejscu zatrudnienie. Dzisiaj, po większości zakładów nie ma śladu, a te które pozostały, chylą się ku upadkowi. Przemysł meblowy prawie zanikł, fabryka mebli, choć jeszcze istnieje, zatrudnia niewielką liczbę pracowników. Wielu mieszkańców, głównie młodych, wyjechało z miasta w poszukiwaniu pracy do większych miast i poza granice kraju.

Zabytki Nowego oraz miejsca, które warto zobaczyć:


starówkaNowska starówka, zachowała prawie nienaruszony układ miasta średniowiecznego z elementami wcześniejszej jeszcze, pomorskiej siatki ulic. W centrum miasta znajduje się kwadratowy rynek otoczony rzędem kamienic. Dawniej zamieszkiwały je najbogatsi i najważniejsi mieszkańcy miasta. Na środku rynku stał gotycki ratusz z drewnianymi sukiennicami handlowymi. Miasto otoczone było murami obronnymi, wzmocnionymi szesnastoma basztami oraz szeroką fosą wypełniona wodą. Do miasta prowadziły cztery bramy. Do dzisiaj zachowała się część murów, odcinek fosy i podstawy 12 baszt. W trzech narożnych częściach starego miasta, znajdują się główne budynki średniowiecznego Nowego- dwa kościoły oraz zamek.

fara Fara pw. św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty, jest niewątpliwie najpiękniejszym zabytkiem Nowego i jednym z największych kościołów na tym terenie. Pierwotnie stała tu drewniana świątynia, która stopniowo została przebudowana na kościół z cegły. Najstarszą jego częścią jest prezbiterium, pochodzące z około 1366 roku oraz dawna kruchta, zakrystia i wieżyczka schodowa. Główną, zewnętrzną ozdobą tego gotyckiego kościoła są trzy, bogato zdobione szczyty. Fara była wielokrotnie remontowana i przebudowywana. Największych zmian dokonano w latach 1911-1914, kiedy to ze względu na wzrost liczby wiernych, kościół został powiększony. Podczas prac odkryto pod tynkiem fragmentów polichromii. Wyposażenie wnętrza pochodzi z różnych okresów, różni się stylem i poziomem artystycznym. Wewnątrz kościoła, pod posadzką, znajdują się grobowce. W jednym z nich został pochowany gen. Jakub Komierowski, poległy w walce niedaleko Nowego.

kosciół poklasztornyKościół pw. Maksymiliana Marii Kolbe. Pod koniec XIII wieku do Nowego został sprowadzony zakon franciszkanów. Zakonnicy zbudowali tu klasztor oraz kościół. Z czasem franciszkanów zastąpili bernardyni. Kościół był też w posiadaniu protestantów, a ostatecznie znalazł się w rękach katolików. Podobnie jak fara, kościół ten był wielokrotnie remontowany. Dwukrotnie też strawił go pożar, ostatni raz w 1899 roku. Kościół odbudowano w stylu neogotyckim i dobudowano do niego wieżę. Najstarszą, pochodzącą z XIII wieku , częścią kościoła jest średniowieczne prezbiterium oraz mieszcząca się pod nim krypta, wsparta na jednym, granitowym filarze. Zachowały się też kamienne tablice nagrobne, które obecnie są wmurowane w ściany światyni. Podczas działań wojennych w 1945 roku, kościół uległ dużemu zniszczeniu. Jeszcze krótko po wojnie odbywały się tam nabożeństwa. Później został przekształcony na magazyn. Odrestaurowany w latach 80-tych XX wieku na cele sakralne.


zamekZamek, zbudowany przez Krzyżaków w XV wieku na miejscu dawnego, drewniano ziemnego zamku pomorskiego. Posiadał dwa skrzydła i cztery narożne wieże obronne. Otoczony był murami połączonymi z murami miejskimi i oddzielony od miasta fosą. Był jednym z najmniejszych zamków na Pomorzu i nigdy nie był siedzibą komtura. Pełnił funkcje obronne, mieszkaniowe i przede wszystkim urzędnicze. W 1464, po zajęciu Nowego przez wojska polskie, zamek stał się siedzibą starostów niegrodowych. Został zniszczony w czasie wojen szwedzkich, a pod koniec XVIII wieku częściowo rozebrany. Zachowane skrzydło główne zamku przekazano gminie ewangelickiej, która przebudowała je na kaplicę. Od połowy XIX w., do drugiej połowy XX w. budynek pełnił funkcję remizy strażackiej. Mieścił się w nim również magazyn skupu owoców. Obecnie, w odrestaurowanym skrzydle zamku znajduje się dom kultury i kawiarnia.

kapliczkaKapliczka pw. św. Jerzego, została zbudowana poza murami miasta w XV wieku, według wzoru świątyni jerozolimskiej, na rzucie wydłużonego ośmioboku. Była to kaplica szpitalna. Szpital zwany również xenochodion, był wówczas schroniskiem dla ludzi starych. W XIX wieku, w celu powiększenia cmentarza, rozebrano zakrystie oraz cztery szerokie, narożne słupy wzmacniające ściany świątyni. Wewnątrz, przed głównym ołtarzem pochowane zostały zwłoki ostatniego zakonnika OO. Bernardynów w Nowem. Dzisiaj, kaplica pełni funkcję kostnicy.

wiatrak

Wiatrak “Holender” , z 1858 roku, zbudowany na rzucie koła w formie walca zwężającego się ku górze. Jest jedynym zachowanym wiatrakiem z kilku, które stały w Nowem. Obecnie mieści się w nim pub.



chataRybaki, to dawna osada rybacka, położona nad brzegiem Wisły, częściowo na skarpie poniżej starego miasta. Przyłączona do Nowego pod koniec XIX wieku. Warte uwagi są stojące do dzisiaj i nadal zamieszkałe, drewniane, holenderskie chaty z początków XIX wieku oraz XVIII wieczny dworek.



pompowniaPompownia na rzece Mątawa,
wybudowana w latach 1909-1910.Przez kilkadziesiąt lat przepompowywała wodę z Mątawy do Wisły, przy wysokich jej stanach, odwadniając tereny położone na południe od miasta. Wyposażona była w trzy agregaty pompowe, napędzane maszynami parowymi. Pracowała przy niezmiennej konstrukcji i napędzie aż do roku 1974. Obecnie mieści się tu muzeum. Można zobaczyć ogromne piece, niegdyś zasilające kotły parowe z systemem pomp oraz zgromadzone eksponaty związane z tym miejscem.

wieża
Wieża wodna (ciśnień), wybudowana w 1906 roku, przez 100 lat zapewniała wodę mieszkańcom miasta i okolic. W koronie wieży, na wysokości 40m. ponad poziomem terenu znajduje się zbiornik , który mieścił 200 metrów sześciennych wody.




planty
Planty,, usytuowane w pobliżu starówki, były miejscem chętnie odwiedzanym przez mieszkańców i turystów. Na skarpie pobudowano promenady i balkony widokowe, skąd można było podziwiać nadwiślański krajobraz . Dzisiaj zniszczone i zaniedbane czekają na remont i przywrócenie im dawnego przeznaczenia.


( Ika- luty 2013)

Komentarze
fotonowiacy dnia luty 12 2013 05:19:44
Brawo Ika, takich tekstów więcej... fajnie się czyta.smiley
zimmek dnia luty 12 2013 05:44:57
Ika jestem pod wrażeniem tekstu, fajny, treściwy, lekki! Czuję, że młodzież ze szkól ma już gotowca na którym może się opierać smiley
Jest też kilka zdań o teraźniejszości, dzięki ci za to!

Przemysł meblowy prawie zanikł, fabryka mebli, choć jeszcze istnieje, zatrudnia niewielką liczbę pracowników. Wielu mieszkańców, głównie młodych, wyjechało z miasta w poszukiwaniu pracy do większych miast i poza granice kraju.

Może za naszego życia ta sytuacja wróci do normalności smileysmiley
spica dnia luty 12 2013 16:25:53
Bardzo ciekawe artykuły o Nowem ! czytałam z zainteresowaniem i pewną nostalgią ! Kiedyś było tu wspaniałe i ciekawe życie ! Dziękuję Ika za te artykuły, jeszcze nie raz to będę czytać smiley
Ela Maria dnia luty 12 2013 19:52:12
Ika, wspaniała robota ! Gratuluję !
slom dnia luty 12 2013 20:58:36
Gratuluję!!! Historia Nowego w pigułce, aż prosi się o więcej!! Cóż mogę jeszcze dodać po porzednich wpisach, które w pełni podzielam?,chyba prośbę o więcej, więcej takich ciekawych, mądrych artykułów o historii Miasta, której wszyscy jesteśmi ciekawi.Naprawdę jestem pod wrażeniem włożonej w to, Twojej pracy, lekkości pióra i wiedzy. Brawo, czekamy na ciąg dalszy!!!smiley
Ika dnia luty 12 2013 23:30:16
Bardzo mi miło i cieszę się, że ten tekst o Nowem został odebrany tak jak chciałam, tzn., by czytało się go lekko smiley Został napisany na prośbę Agnieszki, na potrzeby planowanego pleneru.
Planuję uzupełnić go o kolejne opisy budynków i miejsc, więc będzie jeszcze coś do poczytania smiley
Dziękuję wszystkim za miłe komentarzesmiley
jurek dnia luty 13 2013 10:13:08
Iwona - nareszcie! Takich twoich świetnych artykułów spodziewałem się od dawna! Dziękujemy i prosimy o... jeszcze więcej! Pozdrawiam smiley
jurek dnia luty 13 2013 11:12:06
" Dzisiaj, po większości zakładów nie ma śladu, a te które pozostały, chylą się ku upadkowi." - cytat
Czytający to zdanie może sobie wyobrazić Nowe jako jedną wielką ruinę... Czy to CAŁA prawda? Nie!
Szare, pokomunistyczne bloki są teraz ładne kolorowe, otoczone zielenią, ławeczki, miejsca zabaw.
Mamy piękny, nowoczesny kompleks stadionowy, a także Orlik, place zabaw. W miejscu przestarzałych zakładów (wiklina, Foss) są supermarkety, w których znalazło pracę wiele naszych mieszkanek i gdzie się zaopatruje cała okolica. Są tam parkingi i warsztaty samochodowe.
Trzeba wspomnieć o zakładach mięsnych - tam też pracuje mnóstwo ludzi, a hodowcy mają zbyt na swoje zwierzęta. Powstało wiele małych firm usługowych, sklepów.
Budynki szkolne i wiele starych domow - zostało to odnowione, także chodniki, ulice. A Rynek? Będzie chyba ładniejszy niż kiedykolwiek w historii. Buduje się halę sportową, są plany zagospodarowania jeziora, targowiska i dworca. Itd. itd.
Nie skreślajmy też firmy Klose. Nie pracuje tam już 1000 osób, co bardzo boli. Z drugiej jednak strony... 300 rodzin ma jednak źródło utrzymania. Firma kupuje nowoczesne maszyny i - skoro inwestuje, to jest nadzieja na zwiększenie zatrudnienia. Żal nam kolei... Gdyby jednak przywrócono ją do życia, musiałaby zaraz... upaść...
Co by woziła? Mebli nie wozi się koleją, bo nie podwozi prosto do sklepów i je niszczy na górkach rozrządowych. A czy właściciele setek samochodów przesiedliby się do PKP? Niewielu.
Podsumowując - obraz nie jest ani czarny, ani biały. Trochę szary, trochę kolorowy. Jak życie...
Marzy nam się co najmniej jedna, wielka, albo kilka mniejszych inwestycji przemysłowych... Kto wie?smiley
spica dnia luty 13 2013 17:02:38
Nie jest tak kolorowo jak niektórzy tu piszą ! Po co nam supermarkety jak się ma pusty portfel ? Stadion zamknięty na kłódkę! Zakłady Mięsne i Klose płacą śmieciowe stawki za bardzo często więcej niż 8 godzin pracy! Samo Nowe się zmienia i pięknieje trzeba to przyznać , ale od tego chleba nam nie przybędzie! Młodzi mieszkańcy narzekają na brak kultury po zapadnięciu zmroku ! Jakość życia sprawia że jest bardzo dużo bezrobocia a z miasteczka młodzież wyjeżdża po ukończeniu szkoły za chlebem do większych miast ale częściej za granicę! Młodsze pokolenie to dzieci Facebooka, YouTube ! to dzieci które nie odchodzą od komputera! Rośnie nam pokolenie "dzieci z sieci", leniwe, skrzywione, poruszają się po świecie wirtualnym równie nieporadnie jak realnym! Widać gołym okiem wszędzie biedę ,alkoholizm! Nam w mieście nie potrzeba już więcej ławeczek, krzewów, choinek, to pięknie wygląda ale żołądka nam to nie wypełni! Nam w Nowem potrzeba TYLKO I WYŁĄCZNIE INWESTORÓW I PRACY !!!
Ika dnia luty 13 2013 17:42:17
To prawda, Nowe jest coraz ładniejszym miasteczkiem i nie sposób tego nie zauważyć. Jestem w Nowem raz w roku i za każdym razem gdy przyjeżdżam dostrzegam wiele zmian. Ale widzę też pustki, na pełnych kiedyś ulicach, poza sobotą i dniami, w których są wypłaty. Słucham ludzi, którzy ze smutkiem mówią mi o tym, że ciężko im związać koniec z końcem, inni, że nie mają pracy, albo mają tak niskie zarobki lub renty, że trudno z tego wyżyć. Na miejscu wikliny jest market, jest myjnia, jest zakład samochodowy, ale ilu ludzi jest tam zatrudnionych, a ilu było w wiklinie? Na miejscu zakładów mechanicznych jest kolejny market, ale znowu nasuwa się to samo pytanie: ilu ludzi zatrudnia ten market, a ilu zatrudniały te zakłady? To samo pytanie można zadać o elektroniczne zakłady inwalidów i zakład , który teraz jest na ich miejscu. Fabryka...fakt, trzeba się cieszyć, że jeszcze jest, ale tam zatrudnienie jest już nieduże. Kiedyś był jeszcze tartak, który też dawał pracę wielu mieszkańcom, były małe zakłady, wielu rzemieślników, sporo małych sklepów, które przestały istnieć wyparte przez markety. Mieszkańców było więcej niż dzisiaj i każdy miał pracę, a dzisiaj?
Bardzo się cieszę, że miasto pięknieje, ale bardzo smuci brak pracy w nim. Smuci, że młodzi, pelni energii i pomysłów ludzie, którzy moglby tchnąć życie w to miejsce, zmuszeni są do "ucieczki "z niego smiley Jak tak dalej pódzie, to w Nowem będa sami emeryci i renciści...
zimmek dnia luty 13 2013 18:23:02
Jeśli chodzi o bilans w zatrudnieniu Murzyni , Foss- Polo wychodzi na minus. Dlaczego, bo ludzie tracą prace w drobnym handlu.
Brakuje osób w Nowem które potrafią skutecznie sprowadzić do miasta inwestorów. Brakuje też miejsca inwestycyjnego, co dla mnie jest szokiem i wskazówką by z Nowem nie wiązać się na stałe.smiley
Co do firm to już przestaje się wypowiadać bo szkoda moich nerwów smiley
jurek dnia luty 28 2013 18:11:57
W kwestii braku terenów pod inwestycje - dowiadywałem się u osoby kompetentnej - rzeczywiście - Gmina nie ma takowych... Należało by je najpierw wykupić (które i... w ciemno) od właścicieli gruntów za ciężkie pieniądze, uzbroić - prąd, gaz, kanalizacje, zapewnić dojazdy i... zrezygnować z realizowanych już inwestycji...
Z posiadanych środków Gmina wykupiła dwie działki na terenie byłego dworca pod inwestycje, zbiera pieniądze na wykup trzeciej wraz z budynkiem - co umożliwi pełne zagospodarowanie tego miejsca.
Są pieniądze na rewitalizację jeziora - prowizorki będą zburzone, powstanie nowoczesna (wreszcie) infrastruktura - pomieszczenia na sprzęt pływający, plaża, lokal gastronomiczny (myślę, że w takim miejscu nad jeziorem, z parkingiem, interes można mieć cały rok). Jest w planie remont dwóch (na razie) ulic, budowa hali sportowej idzie pełną parą. Planuje się modernizację drogi (Tryl) i wiele mniejszych, koniecznych inwestycji (o Rynku nie wspominając).
Jak na biedną gminę - całkiem nieźle. Jeśli chcemy promu na Wiśle wraz z porządną drogą dojazdową, nabrzeżem i różnymi kosztami to, wykluczając opcję drukowania lewej waluty - z czego zrezygnujemy? Marzenia są piękne, ale... cierpliwie, po kolei...
Dowiedziałem się, że wcześniej przepadały spore sumy, z których miasto mogło korzystać. Oby się to już nie zdarzało.
W Kopytkowie powstaje, imponujące wielkością, centrum logistyczne sieci "Netto" - praca dla 60 (zdaje się) osób (na razie). Wszystkie sąsiednie gminy im zazdroszczą, ale... nikt z nimi nie miał szans. Teren po Skanskiej, przy A1, przy trasie do mostu na Wiśle, przy stacji Smętowo... Miejsce - marzenie!
Uważam, że Nowe ma jednak miejsce na inwestycje - na terenie Klose. Tereny gotowe niemal do zagospodarowania - to tylko moje przemyślenia smiley
Jak już wreszcie spełnią się nasze marzenia o nowych inwestycjach, to chyba nie zaczną się narzekania, że... płacą za mało (złodzieje), że właściciele to... obcy, albo że dorobili się na ludzkiej krzywdzie, że zbyt wymagający, faworyzują swoich itd. ??? Wiem, że tak nie będzie smiley

Niedawno, w gronie znajomych ktoś powiedział, że w Nowem taka bieda... Na to ktoś inny zapytał: to dlaczego niemal wszystkie ulice w centrum są zawalone samochodami? A w sklepach ciągle tłok, ludzie wyjeżdżają z pełnymi wózkami zakupów? A które małe sklepy padły? - Kto tu ma rację?
Prawda jak zwykle jest pośrodku, nie jest ani tak dobrze, ani tak źle (część zaradnych bezrobotnych radzi sobie całkiem dobrze...)
Optymiści mówią,że szklanka jest do połowy pełna. Pesymiści - że na odwrót - do połowy pusta smiley
Coś jeszcze - spotkałem jednego biedaka pod sklepem, prosił mnie o pieniążki na bułki. Chętnie go zaprosiłem do Polo, żeby mu kupić to, czego mu potrzeba. Nie zgodził się! Miał inne problemy... Jak można takim pomóc?
spica dnia marzec 09 2013 19:07:09
Ja jak i większość ludzi widzi to wszystko mniej kolorowo, trochę inaczej! W Polsce żyje dwa miliony ludzi biednych ! ta liczba nie maleje wręcz przeciwnie wzrasta! Jedną z przyczyn tak wysokiego wskaźnika biedy są małe śmieciowe wypłaty i wysokie ceny żywności ,opłat ( od lipca jeszcze wysokie opłaty za śmieci) itp...Ludzie żyją poniżej minimum egzystencji. Martwić może też fakt że zagrożenie biedą jest znacznie większe u dzieci i młodzieży niż u dorosłych. Rodzice nie dają dzieciom żadnego kapitału społecznego, kulturowego czy ekonomicznego. Brak nam strategii wychodzenia z biedy! Wystarczy zapytać w szkole ile dzieci ma śniadania z domu ? ile dzieci zjada chociaż jeden ciepły posiłek w domu a nie w szkole ? Mówisz że Nowe jest zawalone samochodami ? to graty za parę groszy, a nie samochody! W Polo -Markecie ,Biedronce czy Tesco jest pełno ludzi tylko w dzień wypłaty! w pozostałych dniach są pustki , dużo jest tylko ludzi ze wsi którzy robią zakupy w sobotę do południa . W Domu Chleba kupują niektórzy po 1 jajku, 1 cebuli i plasterku sera !, kupują czerstwy chleb z dwóch dni po złotówce ! Czy ktoś w to wierzy ? A jednak to prawda ! Szturm po zasiłki,oblężenie ośrodków pomocy społecznej jest zatrważające , kto tego nie widzi niech tam się przejdzie, chyba że ktoś ma klapki na oczach ! jeszcze trochę to naprawdę dzieci i nie tylko dzieci będą jeść szczaw i ulęgałki jak radził im jeden bogaty poseł !!! Pytasz Jurek jak im pomóc ? Już pisałam - potrzeba nam INWESTORÓW I PRACY! NIC WIĘCEJ ! Przydałaby się wędka a nie ryba! W Nowem bieda aż piszczy, tylko niektórzy nie chcą tego zauważyć ! smileysmiley
jurek dnia marzec 10 2013 12:59:12
Napisałem, Bogusiu, że nie jest aż tak dobrze, ani tak źle. Są
obszary biedy - tego nikt nie neguje - bądźmy uczciwi w wypowiedziach smiley
Ludzie w Polsce odziedziczyli po epoce komunizmu mniemanie, że
za wszystko odpowiedzialny jest rząd... To tylko POŁOWA PRAWDY...
A DRUGA POŁOWA to odpowiedzialność każdego obywatela, jego
wrażliwość na nieszczęście ludzi, szczególnie tych w najbliższym
otoczeniu. Zgadnijcie, czy rząd USA finansuje organizacje charytatywne? Nie nie rząd. To wolontariusze zbierają fundusze gdzie się da i one trafiają do instytucji pomagającym potrzebującym (ludzie
czasem są nieuczciwi ale i tak warto).
Ciekawy obrazek naszej rzeczywistości: plantator zniszczonych
przez żywioł upraw pyta premiera: Jak żyć? To trudne pytanie i żal
takiego człowieka. Zastanawiam się jednak czy ten plantator, gdy
był jeszcze niedawno (raczej) bogaty, pomagał biedniejszym? Może
tak, może nie...
Narzekaniem nie rozwiąże się żadnych problemów - raczej je
pomnoży (zgorzkniałość).


WSZYSCY BEZ WYJĄTKU pomagajmy potrzebującym, rodzinie, sąsiadom i innym biedniejszym od nas, w miarę naszych możliwości, ale jednak... A Sejm, Rząd, Samorząd? Wybierajmy takich, którym ufamy.
Piszesz, Bogusiu, że w Polsce żyją dwa miliony biednych - pewnie to prawda. Ale oni mają... 36 milionów sąsiadów, w większości wierzących! Jeden biedak ma osiemnastu potencjalnych gotowych do pomocy ludzi! Nie wystarczy? No to dziewięciu... no, to czterech, niech będzie dwóch... też wystarczy...!
Jaki stąd wniosek? Zasługujemy na pomoc innych w takim stopniu,
w jakim pochylamy się na co dzień nad problemami drugiego człowieka, pomagamy na miarę naszych możliwości, po chrześcijańsku, a ta pomoc, pomnożona, wróci do nas we właściwym czasie - ja w to wierzę...
zimmek dnia marzec 11 2013 06:03:47
Państwo nie może prosperować na obywatelskiej pomocy! Nie po to mamy rządy na różnym szczeblu, sowicie wynagradzane aby się tylko przypatrywały przykładowo jak Owsiak pomaga i jak kasę zbiera. To co się teraz dzieje w Polsce jak funkcjonują np. zakłady pracy, jak traktowani i opłacani są pracownicy to wynik rządów (wszystkich). W normalnym kraju gdzie respektuje się prawa pracownika takie zakłady jak u nas dawno by zamknęli. Wytłumacz mi jedno dlaczego tyle ludzi opuszcza w popłochu ten kraj .... z dobrobytu? jadą na saksy? Ten kraj jest w permanentnym kryzysie bardzo źle rządzony, bez perspektyw na przyszłość. I tu nie chodzi o pesymistów i optymistów tylko trzeba spojrzeć jako realista. Jak widzę w Nowem młodych ludzi w kolejce do "wydawki" i jak słyszę od znajomych Ja już nie wiem gdzie mam się zgłosić aby otrzymać pracę to nie jest dobrze! Kapitalizm w Polsce do niczego dobrego nie doprowadzi... Polacy nie potrafią rządzić swoim krajem. Bieda jest wiesz z czego? Z nienormalnego podziału dóbr jednym g.... drugim wszystko. To jeszcze pozostałości po poprzednim systemie , jednym daje się przywileje ( bo w ich mniemaniu robią cuda na patyku a inni faktycznie coś tworzą ale o uczciwej zapłacie nie mają co myśleć ) Rozwiązanie tego problemu jest proste... opuszczenie tego kraju.
Przyznaje ci rację, że coś w tej Polsce zaczyna się budować, tu się nie spieram ale ogólny bilans jest daleko poniżej kreski.
jurek dnia marzec 11 2013 11:26:02
Zgadzam się z tobą , Mariusz. Jest wiele niesprawiedliwości na świecie i w Polsce. W rękach 20% populacji na świecie jest 80% bogactwa!
Ludzie (bogaci i nie tylko) są nierzadko samolubni, chciwi, obojętni na krzywdę drugiego człowieka, za wszelką cenę dążą do bogactwa, kosztem pozostałych. To prawda i to boli... smiley
Napisałeś: "Państwo nie może prosperować na obywatelskiej pomocy!" - czy ja tak stwierdziłem? Wróć do mojego tekstu powyżej smiley
Napisałem natomiast, że "NIE ZA WSZYSTKO odpowiedzialny jest rząd" P O W T A R Z A M - Nie za WSZYSTKO!
Co w tej sytuacji możemy zrobić? Wymienić całą klasę polityczną na mądrzejszą, uczciwszą, bardziej sprawiedliwą? Jak? Oni są dokładnie tacy, jak reszta Polaków. To my ich wybraliśmy spośród nas. No, i mamy zgryz...
A co MY możemy? Pisałem powyżej: "Wybierajmy takich, którym ufamy." Napisałem też, że jest jeszcze coś. Jest jeszcze nasza OSOBISTA odpowiedzialność za to, co sami robimy w swojej społeczności, pomagamy drugiemu w potrzebie. Moneta na tacę i moneta na organizację Owsiaka, to dobre rzeczy, lecz... to nie alibi dla unikania pomocy innym. Jesteśmy tacy wrażliwi na krzywdę? Wołamy o sprawiedliwość? - Róbmy to, co możliwe. Krytyka i ataki nie pomogą innym ludziom, ale REALNA pomoc! A jak? Rozejrzyjmy się dookoła siebie. Jeśli nie dostrzegamy potrzeb to... mamy problem.
Podarowana koledze w szkole (choćby czasami) kanapka, wręczona z życzliwym uśmiechem, , to wiele! Oddanie marznącemu biedakowi naszej zapasowej kurtki to nie wielka łaska, a dla niego wielkie błogosławieństwo. Pocieszenie załamanego życiowymi trudnościami znajomego i udzielenie mu choćby skromnej pomocy i dobrej rady, (zamiast naszego biadolenia) to dla tamtego więcej znaczy, niż nam się wydaje. Odwiedzenie starych, chorych ludzi z sąsiedztwa też nie boli. Stałe, a nie tylko okazjonalne, finansowe wspieranie uczciwych organizacji, to też jest w granicach naszych możliwości. Ja osobiście, ciągle jeszcze mam wrażenie, że mógłbym więcej... Jestem na to otwarty.
Pozwólcie, że strawestuję słynne zdanie J. F. Kennediego:
"Nie pytaj, co inni mogą zrobić dla ciebie, pytaj - co ty możesz zrobić dla drugiego człowieka!"

Narzekaniem nie rozwiąże się żadnych problemów - raczej je
pomnoży (zgorzkniałość).
jurek dnia marzec 11 2013 12:55:15
Napisałem to, co myślę, co czuję. Jeśli ktoś zrozumiał moje intencje i przemyślenia - to dobrze. A jeżeli nie - to trudno smiley

Kochamy nasze miasto, nasz kraj. Kochamy też naszych bliskich. Nie mówimy o naszych bliskich ciągle źle, krytycznie, bo ich kochamy. A co z Ojczyzną i naszym Miastem...?

Narzekaniem nie rozwiąże się żadnych problemów - raczej je
pomnoży...
Na tym kończę moją aktywność tutaj.
Mam nadzieję, że tym razem nikt nie zacytuje czegoś, czego NIE napisałem smiley
Pozdrawiam Fotonowiaków smiley
zimmek dnia marzec 11 2013 18:03:04
No okey Jurek tylko wymieniamy poglądy i dyskutujemy nad dniem dzisiejszym. Pozdrawiam również smiley
spica dnia marzec 12 2013 18:18:37
Masz rację Jurek smiley ale ta bieda w Nowem mnie przygniata, a bogactwo innych mnie jakoś irytuje w tych czasach !
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie